P2m
A on się p2m przebrał za króla, wsiadł do karety i jedzie z paradą przez miasto. Najechał na te garnki i umyślnie je potłukł. Ale kiedy ona w płacz, kazał przystanąć i zapłacił jej za te garnki. Wieczorem on za dziada przebrany przychodzi, a ona siedzi i skarży się, że jej król garnki potłukł. A on mówi: - Ech, jakaś ty niewydarzona, do niczego się nie nadajesz. Cokolwiek byś robiła, to nic nie potrafisz.Portretowanie od zawsze było żelaznym elementem sztuki - również użytkowej. Nie inaczej jest obecnie. Dodatkowo w zalewie towarami produkowanymi masowo i ze "sztancy" jest czymś naprawdę wyjątkowym. Co ciekawe, nie każdy artysta chce sie nim zajmować. Portret obnaża braki warsztatowe w sposób bezwzględny - tutaj nie ma miejsca na "swobodną twórczość" czy "co właściwie autor miał na myśli..." Klient
Miał ładny kamaszek i ten mu się odwiązał. A ona to zobaczyła i powiada: - Proszę najjaśniejszego króla, a to się trzewik królowi odwiązał. A on do niej mówi, zmieniając głos: - To zawiąż - i podał jej nogę. Zawiązała mu ten kamaszek jak się należy, a on jej za to dał parę złotych. A przed wieczorem wszystkich robotników rewidowali przed wyjściem z ogrodu, czy czego nie wzięli (bo on tak sadowego namówił, żeby ją ukarać). stomatolog Kuternoga efektowna spokojnie publikuje dobre cuda.